środa, 3 września 2014
"Triangulacja" – kolejny tajemniczy utwór
Na Twitterze Dana Povenmire'a pojawił się taki oto rekin, narysowany na kartce z tekstem piosenki "Triangulation", pochodzącej z odcinka o numerach 453-456. Wiadomo więc, że jest to utwór z odcinka specjalnego.
Jeśli spojrzeć na numery odcinków, zauważamy, że pierwszy odcinek specjalny, a więc "Fineasz i Ferb ratują lato", miał numery 449-452, a więc "Triangulacja" pochodzi ze specjału numer 2, jakim jest "Noc żywych farmaceutów". Jednak tytuł ten w żaden sposób nie pasuje mi do tego halloweenowego epizodu. Jak widać na obrazku, tekstu również widać niewiele.
Zostaniemy przy temacie piosenek. Wróćmy jeszcze do utworu, który wzruszył tłumy fanów serialu, a p.w. Finbelli. Mowa tu o duecie Fineasza i Izabeli z odcinka "Czas dojrzeć". Piosenka, która po rosyjsku nosi tytuł "Jak mogło by być", po angielsku może nazywać się "What it could have been".
To na razie tylko hipoteza, oparta na domysłach jednego z fanów, który w odcinku "Muzyczno-klipowe odliczanie prowadzone przez Kelly Osbourne" zauważył na liście przewijających się tytułów utworów końcowe słowa "...have been". Pełny angielski tytuł to propozycja właśnie od wspomnianego fana o pseudonimie Patrickau26.
Tak więc na sam koniec produkcji serialu czekają nas jeszcze kolejne tajemnice. Zapraszam do dyskusji oraz wysnuwania swoich "teorii spiskowych" dotyczących serialu oraz piosenek. Pozdrawiam wszystkich fanów, zachęcam też do pisania swoich komentarzy nt. świeżo wyemitowanego odcinka-crossoveru z Gwiezdnymi Wojnami tych fanów, którzy nie zdążyli jeszcze go zrecenzować w poprzednim newsie,
Piotr.
P.S. Na swoim asku Marek umieścił kody odcinków, które pozostały do końca emisji serialu (lub 4. sezonu, jak słusznie zauważono, z rozpędu napisałem to, co nie jest jeszcze potwierdzone, choć prawdopodobne). Zachęcam do odwiedzania!
AKTUALIZACJA: Dan Povenmire na swoim Twitterze potwierdził, że duet Fineasza i Izabeli nosi oryginalnie tytuł "What it might have been".
wtorek, 2 września 2014
Opowiadanie
FiF: Zagadka cichej okolicy
To opowiadanie naprawdę trzymające w napięciu, składające się z 8 rozdziałów i napisane przez SanAngle i Kaddę-998 . Nasi ulubieni bracia jadą wraz z rodziną i Pepe jadą na wakacje do swojej ciotki na wieś. Zastają tam pusty i strasznie wyglądający dom, a chociaż niektórzy (Fretka) mają co do niego obiekcje, rodzina się tam rozgaszcza. Jednak sytuacja się komplikuje kiedy członkowie rodziny zaczynają znikać w tajemniczych okolicznościach, a Fineasz odkrywa że zna osobę, która za tym stoi.
Naprawdę mnie wciągnęło to opowiadanie i mam nadzieję, że was też. ;)
I jeszcze słówko o moim opowiadaniu. Podjęłam decyzję, że pomimo próśb najczęstszego komentatora ;) będę dodawać rozdziały pojedyńczo a nie wszystkie na raz. Powodów jest kilka: 1. Szkoła, 2. Nie umiem pisac na zawołanie, 3. Na pewno więcej osób czeka na next, a wszystko na raz zajęło by mi min. 2 tyg, więc wolę wstawić je po kolei.
Bardzo przepraszam, ale uznałam, że tak będzie lepiej. :)
sobota, 30 sierpnia 2014
"Noc żywych farmaceutów", czyli kolejny crossover
Okazuje się, że w zapowiadanym na październik odcinku halloweenowym pojawią się postaci z filmu "Wysyp żywych trupów", znanego w oryginale jako "Shaun of the dead". To właśnie dlatego w "Nocy żywych farmaceutów" głosów użyczają Simon Pegg i Nick Frost, którzy wcielą się w swoich bohaterów z filmu - Shauna i Eda.
Nie wiem jeszcze, co mam na ten temat myśleć, bowiem "Wysypu żywych trupów" nie widziałem, aczkolwiek trzeba będzie to nadrobić, nim odcinek FiF trafi do widzów. Wydaje mi się jednak, że bohaterowie takiego filmu, będącego parodią horrorów, będą pasowali do serialu, jakim jest "Fineasz i Ferb".
Polscy fani natomiast doczekali się swojej premiery crossoveru z "Gwiezdnymi Wojnami", która miała miejsce dzisiaj rano na Disney XD. Jak wrażenia po odcinku? Zapraszam do komentowania!
Na koniec muszę wyrazić swoje zdumienie tym, jak bardzo "ożywiła" się na blogu sekcja fanfiction, prowadzona przez Martę :). Ostatni news, zawierający pierwszy rozdział nowego opowiadania "New world", przekroczył już liczbę 40 komentarzy! Miejmy nadzieję, że nie będę musiał rywalizować z Martą o uwagę czytelnika :). Co do fanfika, to mnie również bardzo się on spodobał i czekam na kontynuację, zwłaszcza, że obiecano mi wątek Finbelli :D. Pozdrawiam gorąco wszystkich czytelników bloga, i oczywiście Martę również,
Piotr.
piątek, 29 sierpnia 2014
Fineasz i Ferb - New world - Rozdział 1
No dobra, czas się może przedstawić nazywam się Alice. Alice Blackburn. Kiedy reaktor został przeciążony miałam 7 lat. Z powierzchni pamiętam tylko, że przeprowadziliśmy się do nowego miasta nie pamiętam nazwy, coś na ,,D” chyba, właśnie się urządziliśmy i ruszyliśmy na spacer po okolicy, było tak spokojnie, niedaleko słychać było śmiechy dzieci i radosne szczekanie psów, nagle zabrzęczała komórka taty musicie wiedzieć, że tata pomagał w tworzeni tego eksperymentu, tylko, że wziął urlop na czas przeprowadzki, gdy odczytał wiadomość zrobił się biały jak kreda. Potem mam tylko jakieś przebłyski tatę krzyczącego coś do ludzi, mamę, która szybko pakowała najpotrzebniejsze rzeczy do walizek i ludzie, mnóstwo ludzi wchodzących do schronu.
Od tego dnia minął szmat czasu dokładnie rzecz biorąc 7 lat. Przez te wszystkie lata zdążyłam się już przyzwyczaić, że nie widzę nad swoją głową słońca. Pod ziemią została wykopana sieć tuneli, które umożliwiają się nam przemieszczanie, tylko nie myślcie, że to są jakieś zatęchłe, ciasne kanały, na szerokość mogłyby się tam zmieścić chyba 4 samochody osobowe, są podświetlone i wentylowane.
Co jakiś czas jest sprawdzany stan skażenia powietrza, na powierzchnie wychodzimy w maskach tlenowych i tylko w dzień inaczej to pewna śmierć. Po zmroku ze swoich jam wychodzą mutanty, są to zazwyczaj człekokształtne stwory o brudno szarawej barwie skóry ociekającej śluzem, paszcza jest pełna zębów ostrych jak żyletki, a łapy są uzbrojone w zakrzywione pazury, najgorsze jest w nich to, że nie mają oczu w miejscu gdzie powinny być jest tylko cienka warstwa przeźroczystej skóry, są też diabelnie szybkie i zawsze głodne. Jak się już pewnie domyśliliście najłatwiej je zabić celując w ,,oczy” lub strzelając w nie wiązką światła słonecznego to je pali na węgiel. Zapomniałabym, poruszają się i polują dzięki wyczuwaniu cząsteczek ciepła ciała, jak węże.
Każdego dnia 15 minut przed zmrokiem bramy zostają zamykane na 5 spustów, żelazną kratę i do tego jeszcze mamy wyznaczonych uzbrojonych po zęby strażników. Milusio prawda? To są ogólne informacje potrzebne do tego, żebyście mieli ogólny zarys nowego świata. Tutaj każdego dnia walczymy o przetrwanie ja, moja rodzina i przyjaciele, a właśnie przyjaciele.
Poznałam ich zaraz po katastrofie, siedziałam zapłakana w ciemnym kącie. Gdy nagle pojawiła się przy mnie czarnowłosa dziewczynka ubrana w różową sukienkę, a na czubku głowy miała tegoż samego koloru kokardę, patrzyła chwilę na mnie, po czym usiadła obok mnie.
- Czemu płaczesz?- zapytała patrzą na mnie granatowymi oczyma.
-Nie płaczę. - odpowiedziałam szybko ocierając łzy z policzków. Po chwili dodałam. - Tylko…
-Tylko oczy Ci się pocą. - dokończyła z mnie z uśmiechem, a ja spojrzałam na nią zdziwiona.
Przez chwilę milczałyśmy patrząc na krzątających się ludzi.
- Jestem Izabela. Izabela Garcia- Shapiro.- przerwała ciszę i wyciągnęła w moja stronę dłoń.
Patrzyłam na nią przez chwilę zdziwiona, a potem na moich ustach pojawił się szeroki uśmiech, uścisnęłam jej dłoń.
-Alice Blackburn- czarnowłosa wpatrywała się we mnie uważnie, po czym na jej twarzy znów wykwitł ten sam uśmiech.
- Chodź, co będziesz tutaj sama siedziała, zaprowadzę cię do moich przyjaciół. - i nie czekając na moją odpowiedź, pociągnęła mnie w stronę 4 chłopaków.- Cześć Fineasz, co dzis robisz? - zapytała Izabela chłopca o czerwonej czuprynie i trójkątnej twarzy, ubranego w dżinsowe szorty i koszulkę pomarańczowo-białe paski.
Tak poznałam moich przyjaciół na dobre i złe: Fineasza Flynna, Izabelę Garcia-Shapiro, Ferba Fletchera, Buforda VanStorma i Balgeeta Raia. Możemy liczyć na siebie o każdej porze dnia i nocy, razem jesteśmy niepokonani. Musimy tacy być, inni do naszej pracy się nie nadają.
*************************
Mam nadzieje, ze nie macie mi za zle, ze dodalam nowa bohaterke? Jakos nie moglam dopasowac nikogo z naszej slynnej paczki, wiec wymyslilam kogos nowego. ;)
środa, 27 sierpnia 2014
Fineasz i Ferb -New world- prolog
Ludzie zawsze chcieli przewidzieć koniec świata. Ba nawet można by powiedzieć, że czekali na niego. Raz w 2000 roku dwa razy w 2011 i według kalendarza majów 21-ego grudnia 2012 roku, ale on nie przychodził. Wszystko się uspokoiło, aż w końcu, któregoś dnia nastąpił, ale nie taki jak się go wszyscy spodziewali.W Japonii w jednym z ośrodków badawczych prowadzono ściśle tajny eksperyment z użyciem promieniowania takiego samego jak w reaktorach jądrowych.
Wszystko szło dobrze dopóki jeden z naukowców nie zapomniał włączyć chłodnicy, która zabezpieczała reaktor przed przegrzaniem. Wybuch był tak ogromny, że pochłoną całą Japonię i 75% kontynentu azjatyckiego, doszczętnie niszcząc wszystko co napotkał na swojej drodze, ale to nie wszystko, promieniowanie, które towarzyszyło wybuchowi gnane prądami powietrza było tak mocne, że każdy żywy organizm ulegał silnej mutacji od pospolitego mchu do człowieka, pewnie teraz myślicie, że są to ohydne potwory ociekające śluzem, cuchnące padliną i zgnilizną, cóż ze zdjęć wykonanych na powierzchni w większości tak, dobrą wiadomością jest to, że rośliny nie uległy tak bardzo promieniowaniu lub w jakiś sposób uodporniły się na nie, więc jakoś dajemy radę, ale właśnie kim są ,,My’’.
Jak mówiłam większość wszystkiego uległa mutacji, tylko nieliczni uciekli do starych schronów przeciw atomowych jeszcze z drugiej wojny światowej. Tylko dzięki temu mogę teraz to pisać, ja, cała moja rodzina i jeszcze kilkadziesiąt innych osób przeżyliśmy i mamy się całkiem dobrze patrząc obiektywnie na zaistniałą sytuację. Przez pierwszych kilka tygodni każdy rozpaczał nad swoim losem, było ciężko, byliśmy jak dzieci we mgle wszystkiego się baliśmy, ale powoli zaczęły się nam kończyć zapasy żywności i wody pitnej. Wszyscy wiedzieli, że jeżeli nie zaczniemy czegoś robić umrzemy z głodu i pragnienia. No i zaczęliśmy, zaczęliśmy drążyć tunele.
*******************************
No i mamy prolog. Troche krociutki, ale mysle ze wystarczy na poczatek. Mam nadzieje ze zaciekawilam kilka osob. :) Pierwszy rozdzial juz jest gotowy, wiec wstawie go w piatek. :D
Wszystko szło dobrze dopóki jeden z naukowców nie zapomniał włączyć chłodnicy, która zabezpieczała reaktor przed przegrzaniem. Wybuch był tak ogromny, że pochłoną całą Japonię i 75% kontynentu azjatyckiego, doszczętnie niszcząc wszystko co napotkał na swojej drodze, ale to nie wszystko, promieniowanie, które towarzyszyło wybuchowi gnane prądami powietrza było tak mocne, że każdy żywy organizm ulegał silnej mutacji od pospolitego mchu do człowieka, pewnie teraz myślicie, że są to ohydne potwory ociekające śluzem, cuchnące padliną i zgnilizną, cóż ze zdjęć wykonanych na powierzchni w większości tak, dobrą wiadomością jest to, że rośliny nie uległy tak bardzo promieniowaniu lub w jakiś sposób uodporniły się na nie, więc jakoś dajemy radę, ale właśnie kim są ,,My’’.
Jak mówiłam większość wszystkiego uległa mutacji, tylko nieliczni uciekli do starych schronów przeciw atomowych jeszcze z drugiej wojny światowej. Tylko dzięki temu mogę teraz to pisać, ja, cała moja rodzina i jeszcze kilkadziesiąt innych osób przeżyliśmy i mamy się całkiem dobrze patrząc obiektywnie na zaistniałą sytuację. Przez pierwszych kilka tygodni każdy rozpaczał nad swoim losem, było ciężko, byliśmy jak dzieci we mgle wszystkiego się baliśmy, ale powoli zaczęły się nam kończyć zapasy żywności i wody pitnej. Wszyscy wiedzieli, że jeżeli nie zaczniemy czegoś robić umrzemy z głodu i pragnienia. No i zaczęliśmy, zaczęliśmy drążyć tunele.
*******************************
No i mamy prolog. Troche krociutki, ale mysle ze wystarczy na poczatek. Mam nadzieje ze zaciekawilam kilka osob. :) Pierwszy rozdzial juz jest gotowy, wiec wstawie go w piatek. :D
niedziela, 24 sierpnia 2014
Opowiadanie i Zapowiedź
Opowiadanie bardzo smutne, choć trochę zmienione. Lawrence i Ferb w drodze do dziadków Flynn mają wypadek samochodowy i giną w nim. Osamotniony Fineasz zrywa kontakty z przyjaciółmi (oprócz Isabelli, bo jej nie zna),zdusza w sobie wszystkie uczucia stając się chuliganem gorszym nawet niż Buford, a matka i siostra nie mogą nad nim zapanować. Trwa to przez parę lat. Później w liceum zostaje mu przydzielony anioł stróż o imieniu Isabella, która ma za zadanie zmienic jego charakter. Po kilku miesiącach w wyniku późniejszych wydarzeń następuje ponowne spotkanie braci.
Naprawdę polecam. To wzruszające opowiadanie Isabelli42 o Phinbelli. :)
Acha, i jeszcze jedno: czy mam publikować fanfik tutaj, czy na innej stronie? Wszystko zależy od was. ;)
sobota, 23 sierpnia 2014
Co nas czeka w "Nocy żywych farmaceutów"
12. października w USA czeka nas prawdziwa inwazja zombie-Dundersztyców! To właśnie wtedy pojawi się halloweenowy odcinek "Fineasza i Ferba" pt. "Noc żywych farmaceutów". W Internecie pojawia się coraz więcej informacji nt. tego odcinka.
W poprzednim newsie pokazywałem zamieszczoną na Twitterze kartkę z harmonogramu godzinowego, który ustala, który z aktorów dubbinguje swoją postać w jakich godzinach, oraz w jakich przedziałach czasowych. Ostatnio zamieszczono jeszcze jedno takie zdjęcie (zamieszczam oba):
Na drugim zdjęciu zasłonięto fragmenty scenariusza, więc na razie nie poznamy żadnej kwestii z odcinka. Jeśli chodzi o aktorów, którzy użyczą głosu w odcinku, to do Nicka Frosta dołączają Amos Broomfield, Noah Wyle, Simon Pegg, Allie McKay oraz George A. Romero. Przyznam, że najwięcej mówi mi to drugie nazwisko :). Dodam też, że na Twitterze twórcy serialu zamieścili zdjęcie z aktorką, dubbingującą Elizę P. P. Ognik, czyli założycielkę Zastępu Ogników. Możliwe, że ta postać powróci w halloweenowym odcinku.
Wiadomo też, że w odcinku będzie piosenka Ginger Hirano, a także, najprawdopodobniej, utwór "Army of me", który przewinął się przez spis piosenek w odcinku "Muzyczno-klipowe odliczanie prowadzone przez Kelly Osbourne".
Wracając do aktorów, to wprawdzie nie wiem za bardzo, kim jest Amos Broomfield, jednak na jego "selfie" ze Swampy'm Marshem uchwycony został także kadr z Majorem Monogramem i Carlem, prawdopodobnie właśnie z "Nocy żywych farmaceutów":
Piotr.
P.S. Liczę na to, że każdy kolejny post będzie bił jeszcze większe rekordy w ilości komentarzy, i że do większej aktywności nie potrzeba będzie drugiego "Act your age" :D. Zapraszam również do rejestracji wszystkich "anonimowych"!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




